Czarnobyl. Spowiedź reportera

Poznaj historię wybuchu elektrowni w Czarnobylu i jej skutki z punktu widzenia ukraińskiego reportera Igora Kostina. “Czarnobyl. Spowiedź reportera” opowiada o jednej z największych i najtragiczniejszych katastrof w dziejach energetyki atomowej, której konsekwencje będzie odczuwać jeszcze wiele przyszłych pokoleń.

Awaria w elektrowni jądrowej

26 kwietnia 1986 doszło do wybuchu reaktora bloku energetycznego nr 4 w elektrowni czarnobylskiej. Chmura radioaktywnego pyłu rozprzestrzeniła się po Europie, a skażeniu uległ wielki obszar na pograniczu Ukrainy i Białorusi. Władze ZSRR musiały ewakuować 350 tysięcy ludzi. Wiele osób zmarło niedługo po katastrofie w wyniku choroby popromiennej, tysiące zachorowało na raka i umierało po kilku lub kilkunastu latach. Zwiększyła się też znacznie ilość urodzeń dzieci z wadami genetycznymi. Od ponad 30 lat katastrofa budzi przerażenie, ale też fascynuje. Powstało też wiele filmów i wydano dużą ilość publikacji na temat elektrowni w Czarnobylu.   

Relacja Igora Kostina

Igor Kostin był jednym z fotografów, który wysłany został na miejsce po kilku godzinach od wybuchu reaktora. Agencja, w której pracował zleciła mu wykonanie fotografii elektrowni. Podczas lotu nad zniszczonym reaktorem udało mu się zrobić zdjęcia, ale promieniowanie było tak wysokie, że zniszczyło niemal całkowicie film. Tylko jedno zdjęcie udało się wywołać. Świat musiał jednak czekać na nie jeszcze kilka lat, bo władze ZSRR nie pozwoliły Kostinowi upubliczniać fotografii.

Kostin pozostał na miejscu katastrofy jeszcze wiele dni i kilka razy tam wracał po latach. Mógł obserwować z bliska ewakuację i pracę likwidatorów. W tym czasie zrobił wiele wyjątkowych fotografii, które można zobaczyć w jego książce. Publikacja “Czarnobyl. Spowiedź reportera” wydana została dwadzieścia lat po katastrofie. Kostin opisuje w niej swoją historię, cierpienie jakie widział i nieświadomość większości ludzi, którzy nie wiedzieli jak bardzo poważne skutki niesie ze sobą promieniowanie. Na fotografiach reporter uchwycił dramat osób, które usuwały skutki katastrofy. Są tu m.in. zdjęcia i relacje likwidatorów, którzy sprzątali dach elektrowni, gdzie trafił grafit z reaktora. Musieli to robić ludzie, gdyż wszystkie zdalnie sterowane maszyny zawodziły. Nazywani oni byli “biorobotami” i musieli pracować w pośpiechu, gdyż nie mogli przebywać na dachu dłużej niż kilkadziesiąt sekund. Część fotografii pochodzi ze Strefy Wykluczenia kilka lat później. Widać na nich pozostawione miasto Prypeć, puste budynki i wszechobecną przyrodę, która powoli wchłania to miejsce.

Kilka słów o autorze

Igor Kostin urodził się w ZSRR w 1936 roku i pracował głównie jako reporter wojenny. Wykonywał fotografie podczas wojny w Afganistanie i Wietnamie. Po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości zaczął pracować dla wielu zagranicznych gazet jak “Newsweek”, “Libération” i “Time”. Otrzymał 5 nagród World Press Photo, a po katastrofie w Czarnobylu nazywany był “Człowiekiem legendą”. Kostin zmarł w wyniku wypadku pod Kijowem 9 czerwca w 2015 roku. Do końca życia zmagał się z chorobą popromienną.